Natura (do) mieszkania | Jarosława Kozakiewicz

Centrum Warszawy. Osiedle Za Żelazną Bramą. 19 szesnastokondygnacyjnych bloków wybudowanych dla 25 tysięcy mieszkańców stolicy. Od strony północnej osiedle zamyka ulica Chłodna oraz plac Mirowski, od strony wschodniej plac Grzybowski, od strony południowej ulice Twarda i Prosta, a od zachodu ulica Żelazna. Projekt zrealizowano w latach 1965-1972.

We wczesnych latach 70-tych Osiedle Za Żelazną Bramą było uważane za symbol socjalistycznej prosperity i technologicznego postępu. Projekt świetnie wpisywał się w „gomułkowski” plan rozwoju socjalizmu. W dobie PRL-u „wielkomiejskość” osiedla „Za Żelazną Bramą” spotkała się
z wysoką oceną polskich architektów. Projekt został nagrodzony za „jednorodne potraktowanie kompozycyjne całości terenu, monumentalną skalę właściwie dobraną do wielkomiejskiego charakteru dzielnicy” oraz „interesujące propozycje powiązania terenu z całością kompozycyjną Osi Saskiej”.

Wnętrza budynków osiedla zostały zaprojektowane z myślą o funkcji społecznej. Na parterach znajdują się hole o dużej powierzchni, które miały służyć zgromadzeniom mieszkańców; na poszczególnych piętrach zostały zaprojektowane odpowiednio mniejsze przestrzenie przeznaczone na spotkania ludzi zamieszkujących daną kondygnację. Życie zweryfikowało ten zamysł, do żadnych zgromadzeń, poza oczekiwaniem na windę, nie dochodziło –  niezagospodarowane przestrzenie holi i korytarzy budynków zostały zabudowane i włączone do sąsiadujących z nimi mieszkań – jako dodatkowe pokoje.

Po zakończeniu ery PRL ocena osiedla zmieniła się diametralnie.  Ganiono chaotyczne rozmieszczenie bloków oraz radykalnie modernistyczny charakter projektu – niedostosowany do potrzeb mieszkańców. Ze szczególną krytyką spotkały się absurdalne rozwiązania wnętrz budynku: małe powierzchnie mieszkań, kuchnie bez okien, długie ciemne drogi komunikacyjne oraz niski standard wykonania.

Architektura lat 60-tych  nie wytrzymała próby czasu. Kojarzono ją przede wszystkim
z apokaliptycznymi, bezdusznymi blokowiskami i znienawidzoną przez społeczeństwo chorobotwórczą „wielką płytą”. Ciekawostką jest, że wbrew obiegowym opiniom, osiedle Za Żelazną Bramą nie jest zbudowane z „wielkiej płyty”. Powstało ono w nowatorskiej jak na owe czasy  – technologii  budowlanej „Stolica” – monolitycznych betonów wylewanych. Nie zmieniło to faktu, że osiedle Za Żelazna Bramą umieszczone w samym sercu Warszawy, stało się poważnym problemem urbanistycznym.

Pomimo trwającej kilkadziesiąt lat debaty społecznych z udziałem wybitnych specjalistów, problem blokowiska w centrum miasta wydawał się nie do rozwiązania. Byłby  zapewne szeroko dyskutowany do dzisiaj, gdyby nie gwałtowne efekty globalnego ocieplenia. Daleko idące zmiany temperatury i wilgotności powietrza spowodowały przemiany zachodzące w strukturze ścian budynków. Okazało się, że organizmy zamieszkujące od dziesiątków lat w mikroszczelinach ścian bloków poważnie przekształciły strukturę ścian w ten sposób przystosowując ją do nowych warunków klimatycznych.

Cladosporium i Stachybotrys  lokalizują się najczęściej w materiałach z wysoką zawartością celulozy i o niskim poziomie azotu – może to być płyta pilśniowa albo ściany gipsowe, papier, płótno, drewno czy kurz. Optymalna temperatura dla rozwoju tych mikroorganizmów to 15-20°C.

Gatunki roślin spotykane dotychczas jedynie w parkach i ogrodach botanicznych w porach ścian budynku znalazły bardzo podatny grunt do wzrostu i rozwoju. Okazało się, że płaszczyzna przerośnięta plątaniną organizmów jest świetnym izolatorem – pozwala na utrzymanie stałej temperatury w budynku. Zielone organizmy zużywają znaczne ilości dwutlenku węgla, wzbogacają powietrze w tlen, a także w przypadku niektórych gatunków uzupełniają dietę mieszkańców bloków.

Pustostany oczekujące na nowych lokatorów stają się w tym okresie wspólną przestrzenią mieszkańców budynków. Opuszczone mieszkania przekształcają się w niewielkie ogródki działkowe.

Dzięki tej nieoczekiwanej transformacji osiedla, centrum miasta uzyskało ponad 14 hektarów  powierzchni czynnej biologicznie pochłaniającej rocznie około 650 ton dwutlenku węgla.

Komentarz autorski Jarosława Kozakiewicza

Jarosław Kozakiewicz – artysta działający na pograniczu sztuki, nauki i architektury, profesor Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, obecnie wykłada na Wydziale Wzornictwa. Jest absolwentem rzeźby warszawskiej ASP oraz Cooper Union for the Advancement of Science and Art w Nowym Jorku. Inspiracjami artystyczno-architektonicznych projektów Kozakiewicza są współczesna ekologia, genetyka, fizyka, astronomia i starożytne koncepcje kosmologiczne poszukujące odniesień pomiędzy mikro- i makrokosmosem. Poszukiwania artysty zaowocowały m.in. utopijnymi i krytycznymi projektami z zakresu architektury, urbanistyki, sztuki ziemi. Niektóre z nich nagrodzone zostały w prestiżowych konkursach architektonicznych, m.in. na projekt Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu (2004) i Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (2007). W 2005 roku projekt Kozakiewicza wygrał międzynarodowy konkurs na Park Pojednania w pobliżu Muzeum w Auschwitz-Birkenau, a w 2007 roku ukończono jego Projekt Mars, wielohektarową rzeźbę ziemną, przekształcającą krajobraz w miejscu kopalni węgla brunatnego wokół jeziora Baerwalde w Niemczech. Inne projekty to propozycje, często utopijne, rozwiązań ekologicznych lub symbolicznych w zakresie planowania przestrzennego (Transfer, 2006) lub architektury (Oxygen Towers, 2005). W 2006 roku. Kozakiewicz reprezentował Polskę podczas międzynarodowej Wystawy Architektury w Wenecji.

  • PŁYTA IRIAO

    Wschód Kultury - Inne Brzmienia prezentują:

    IRIAO | Rogalów Analog Adventures
  • ZOBACZ I SUBSKRYBUJ NASZ INSTAGRAM

  • POLUB NAS