Ukraina poradziecka, Ukraina porosyjska – 59. nr Magazynu Kultura Enter

thumbnail

Dzięki Majdanowi po raz kolejny dobitnie mogliśmy się przekonać, że w świecie nie ma instytucji „autorytetu”, nie ma zasad ogólnoludzkich, normujących trwale międzyludzkie stosunki, nie ma nic obiektywnego w tym świecie ludzi.

Na Majdanie, polegały jedynie kolejne międzynarodowe umowy, traktaty, całe konstytucje, obnażył on fakt, iż wszystko, co stanowione jest przez ludzi, jest arbitralne do cna, do dna, jest skończenie relatywne i w istocie rzeczy nieważne.

W TYM NUMERZE:

Serhij Szebelist – Ewolucja Rewolucji
Protest ten, w odróżnieniu od tego z 2004 roku, nie posiadał idola na wzór Juszczenki, w którym pokładano wtedy ogromne nadzieje i domagał się już zmiany systemu, a nie tylko nazwisk.

Andrij Portnow – Ukraińska „Eurorewolucja”: wstępne wnioski
Aneksja Krymu, jak również ogłoszone krótko potem plany federalizacji Ukrainy, nie tylko naruszają integralność terytorialną Ukrainy, ale pokazują, że głównym celem reżimu putinowskiego jest eliminacja ukraińskiej suwerenności. Wedle logiki Putina Ukraina może istnieć jako państwo wyłącznie w rosyjskiej strefie wpływów i pozostające w stałej zależności od decyzji Kremla.

Rewolucja się skończyła. Rewolucja się zaczęła
Z Dmytro Gnapem, ukraińskim dziennikarzem śledczym o ukraińskim przełomie, porażce opozycji, lustracji, nowej roli ukraińskich mediów i społecznej odpowiedzialności rozmawia Tomasz Piechal.

Mykoła Riabczuk – Mistrzowie kultury, kremlowska hucpa i specjalne wojny
Dzisiaj nie ma już większego znaczenia fakt, że to nie mityczni „ukraińscy faszyści” panoszą się na Krymie, w Doniecku czy Charkowie, tylko akurat naturalni rosyjscy, wyhodowani i pobłogosławieni przez Kreml. Specjalna wojna przewiduje m.in. uniemożliwienie użycia samego terminu „faszyzm rosyjski”, wyprowadzając go za ramy panującego dyskursu w sferę obsesji.

Tomasz Piechal – Wojna światów
Euromajdan stał się dla dużej części mieszkańców Doniecka, Charkowa, Ługańska, Krymu zagrożeniem nie dlatego, że zmienił władze, a dlatego, że wymknął się zaparatu interpretacyjnego.

Adam Lelonek – Między Euromajdanem a geopolityką
Z jednej strony mamy oddolny, pokojowy i demokratyczny w swojej naturze i istocie zryw społeczny, z drugiej opłacaną i inspirowaną przez Zachód nielegalną manifestację przeciw legalnie wybranej władzy. Tak jak prokremlowski dziennikarz może bez problemu udowodnić słuszność tezy o „zagrożeniu faszyzmem, na które Moskwa nie może pozostawać bierna”, tak i ten prozachodni – o „rosyjskim imperializmie”.

Piotr Maciążek – Euromajdan i I Rzeczpospolita
Sposób w jaki Bruksela potraktuje Kijów pozwoli nam określić w jakim stopniu integracja europejska pozostaje zbieżna z ideą solidarności, a nie tylko sferą gospodarczych interesów. Odpowiedź na to pytanie zdefiniuje, w jaki sposób będziemy w przyszłości traktować swoją obecność w UE. Czy będzie to niezobowiązujące uczestnictwo w klubie ekonomicznym, czy funkcjonowanie w obrębie wspólnoty wartości, gotowej do obrony wartości, którym hołduje.

Aleksandr Dobrojer – Euromajdan i kościoły Ukrainy
„Prawdziwa Europa, chrześcijańska Europa ostała się tylko w Rosji, na Świętej Rusi i tylko razem Rosja, Białoruś, Ukraina, Mołdowa mogą stać się jądrem prawosławnej cywilizacji, która powstrzyma to szerzące się na świecie bezprawie”.

Piotr Andrusieczko – Krym – Rossija
W kwietniu 1992 roku wiceprezydent FR Aleksandr Ruckoj zakwestionował przynależność Krymu do Ukrainy stwierdzając, że o jego statusie zadecydować powinni sami mieszkańcy drogą referendum. „W 1954 podpisano dokument przekazujący Krym Ukrainie. Prawdopodobnie spowodował to udar słoneczny lub kac Chruszczowa. Osobiście jestem przekonany, że mieszkańcy Krymu mają prawo zażądać referendum”. Rozpoczęła się pierwsza próba realizacji scenariusza pod hasłem „separatyzm”.

Andrej Chadanowicz – O solidarności i imperializmie
Czy są możliwe jakieś ukraińskie lekcje dla władz białoruskich? Do tej pory usłyszeliśmy od Łukaszenki jedyną trzeźwą wypowiedź o integralności terytorialnej Ukrainy. Plus trochę przechwałek, że on, w przeciwieństwie do Janukowycza, nie będzie uciekał. Ale trudno sobie wyobrazić, że poza całą tą brawurą nie wpadł mu do głowy oczywisty wniosek: kto przeleje krew swoich obywateli, ten natychmiast traci resztki autorytetu.

Andrij Saweneć – Kronika Euromajdanu 2013/2014
Kronika jest próbą skrótowego zreferowania ciągu wydarzeń, które w czasie ponad czterech miesięcy zimy 2013/2014 doprowadziły nie tylko do obalenia reżimu Janukowycza w Ukrainie, lecz także do poważnych zmian w światowej polityce. Zamykają ją aneksja Krymu przez Rosję i podpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE, chociaż postrzegamy te wydarzenia raczej jako etapy pośrednie żywej i wciąż tworzonej historii.